W centrum finansowej gry, wszechobecnych kredytów, kuszących zakupów na raty... stoi człowiek. Czasami zagubiony, czasami pożądający zbyt wiele luksusowych przedmiotów. Człowiek pragnący żyć dostatnio i wygodnie. Człowiek, który potrafi zadłużyć się na sumy obciążające go do końca życia. Jak poradzić sobie z rosnącymi ratami i rachunkami? W jaki sposób korzystać z reklamy i nie pogrążyć się w nadmiernej konsumpcji? Jak ominąć pułapkę kredytową i uniknąć bankructwa? Jak wybrać pomiędzy mieć a być? Jak przetrwać w epoce zwanej Życie na kredyt?
Komentarze
~Mati
2011-08-25 23:30
Witam,
Chciałbym bardzo odnieśc się do opisu książki owej "autorki" bowiem przypadkiem stałem się posiadaczem jednego egzemplarza i nigdy w całym moim dotychczasowym życiu nie byłem tak rozczarowany. Ta laicka opowieśc, a raczej zlepek niespójnych i nielogicznych, wyrwanych z kontekstu zdań nadaje się raczej na temat pogadanki w kółku gospodyń wiejskich, a w żadnym wypadku nie może stanowic wartościowego przekazu dla inteligentnych i wykształconych ludzi. Doprawdy nie wiem co kierowało ową "autorką" przy decyzji o wydaniu książki, bo na pewno nie talent, polot czy choc odrobina intelektu. No i kto na boga zgodził się wydac cos takiego?? No tak wygląda na to że "autorka" sama sobie ową książkę wydała... Nie pozostaje mi nic innego jak przestrzec innych naiwnych czytelników. Ta pozycja spokojnie może starac się o miano najgorszej książki nie tylko roku ale odkąd tylko wynalezionio maszynę do drukowania.
Coż za strata papieru! Zaiste lepiej od razu przerobic owa "książkę" na papier toaletowy.
Autorka jest totalna imbecylka!! Nie wiem ile musiala zaplacic zeby wydac cos takiego, ale to jest wstyd!! Lepiej poczytac opowiadania pięcioklasisty, gdyż z pewnością są na wyższym poziomie. Ludzie nie dajcie się nabrac!!! Wystarczy przeczytac tylko jedną stronę a każdy będzie już wiedział z jaką szmirą ma do czynienia!!
Porażka!
Szkoda kasy ! Brednia i bzdura infantylne dziamdzianie ! czysta grafomania, cos mnie zaćmiło chyba przy zakupie - a wystarczyło przyjrzec sie tandetnej okładce ;))) Dałam mamie do prezeczytania ale mnie wyśmiała, nie da sie tego czytac mówie szczerze! Pisze dla ostrzeżenia - nie wiem po co sie wydaje takie książki, mam nadzieje ze nikjt sie nie nabierze
Kiedy premiera książki Agnieszka Zydroń - Życie na kredyt? Kiedy wychodzi Agnieszka Zydroń - Życie na kredyt? Data wydania książki zaplanowana została na 26.04.2011.
Zobacz też:||
Ostatnio oglądane
§
UWAGA: Zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej informujemy, że serwis ten wykorzystuje pliki Cookie. Aby dowiedzieć się więcej o celu ich wykorzystania i zmianie ustawień Cookie w przeglądarce kliknij tutaj.
Witam, Chciałbym bardzo odnieśc się do opisu książki owej "autorki" bowiem przypadkiem stałem się posiadaczem jednego egzemplarza i nigdy w całym moim dotychczasowym życiu nie byłem tak rozczarowany. Ta laicka opowieśc, a raczej zlepek niespójnych i nielogicznych, wyrwanych z kontekstu zdań nadaje się raczej na temat pogadanki w kółku gospodyń wiejskich, a w żadnym wypadku nie może stanowic wartościowego przekazu dla inteligentnych i wykształconych ludzi. Doprawdy nie wiem co kierowało ową "autorką" przy decyzji o wydaniu książki, bo na pewno nie talent, polot czy choc odrobina intelektu. No i kto na boga zgodził się wydac cos takiego?? No tak wygląda na to że "autorka" sama sobie ową książkę wydała... Nie pozostaje mi nic innego jak przestrzec innych naiwnych czytelników. Ta pozycja spokojnie może starac się o miano najgorszej książki nie tylko roku ale odkąd tylko wynalezionio maszynę do drukowania. Coż za strata papieru! Zaiste lepiej od razu przerobic owa "książkę" na papier toaletowy.
Autorka jest totalna imbecylka!! Nie wiem ile musiala zaplacic zeby wydac cos takiego, ale to jest wstyd!! Lepiej poczytac opowiadania pięcioklasisty, gdyż z pewnością są na wyższym poziomie. Ludzie nie dajcie się nabrac!!! Wystarczy przeczytac tylko jedną stronę a każdy będzie już wiedział z jaką szmirą ma do czynienia!! Porażka!
Szkoda kasy ! Brednia i bzdura infantylne dziamdzianie ! czysta grafomania, cos mnie zaćmiło chyba przy zakupie - a wystarczyło przyjrzec sie tandetnej okładce ;))) Dałam mamie do prezeczytania ale mnie wyśmiała, nie da sie tego czytac mówie szczerze! Pisze dla ostrzeżenia - nie wiem po co sie wydaje takie książki, mam nadzieje ze nikjt sie nie nabierze