Najbardziej osobisty portret słynnego kompozytora po jego śmierci.
Autorka jest dziennikarką, która przeprowadziła z Kilarem najwięcej wywiadów prasowych. Ich znajomość wybiegała jednak poza spotkania zawodowe. Znana i nagradzana poetka, autorka znakomitych reportaży, wielokrotnie odwiedzała dom Kilarów, także za życia żony kompozytora. Łączyła ich niezwykła więź, której efektem jest znajomość domu, inspiracji i najgłębszych motywów działalności autora nie tylko muzyki filmowej. Szczególnie przejmująca jest opowieść o umieraniu pana Wojciecha – nieznane dotąd fakty z ostatnich chwil przed śmiercią to prawdziwa lekcja pokory wobec tajemnicy życia.
Mocna, poruszająca literatura faktu.
Komentarze
~KrzysztofBlaut
2015-10-22 19:51
Koty, wiadomo... lubią chodzić drogami... mędrców. W tej książce spotkała się plejada, rodzina kotów, futerkowych i rozwichrzonych, tajemniczych i przymilnych. Dwa lata temu odszedł do Pana Wielki Pasterz Kotów; nie ma wątpliwości, że do owej grupy należy także autorka książki. W zamyśle pierwotnym miało powstać studium na temat wybranych aspektów życia i twórczości kompozytora, który po sielskim dzieciństwie we Lwowie, znalazłszy się w wagonie wypełnionym ekspatriantami, dotarł najpierw do Rzeszowa, a następnie Katowic. Śląsk śpiewa i komponuje, śpiewa niekoniecznie na ludowo, do kufla i krupnioka; śpiewa tak, że głos ten trafia dalej niż życzyłby sobie tego twórca. Dociera i rozsławia, także do serc, także do umysłów. W pokoleniu urodzonych po roku 1959 Wojciech Kilar był dla niektórych punktem orientacyjnym, a dla niektórych innych (w tym dla piszącego te słowa) darzącą ciepłym światłem latarnią. Z książką Gruszki-Zych wkraczamy w amfiladę codzienności kompozytora, przyglądamy się jej z perspektywy kota, którego ruchów i ścieżek nie krępował żaden regulamin. Obserwujemy Bohatera z dołu, z góry, pod skosem, z boku. Przede wszystkim z bliska, rozsądnie, rzetelnie, bez natrętnego wkraczania w chroniony rewir, bez rozdeptywania i rozdrapywania materii najbardziej intymnych. "Kto che malować świat w barwnej postaci, niechaj nie patrzy nigdy prosto w słońce..." - przestroga wyjęta z wiersza Miłosza, wiersza należącego do wojennego cyklu pt."Świat"(Poema naiwne) autora potraktowała z gorliwością należną mądrym i etycznym radom. Wypełniając je najstaranniej, wkleiła dyskretnie w partyturę fascynującej opowieści. Koty chodzą drogami mędrców, przede wszystkim torem pięciolinii. Polecam każdej i każdemu.
Kiedy premiera książki Barbara Gruszka-Zych - Takie piękne życie? Kiedy wychodzi Barbara Gruszka-Zych - Takie piękne życie? Data wydania książki zaplanowana została na 21.10.2015.
Zobacz też:||
Ostatnio oglądane
§
UWAGA: Zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej informujemy, że serwis ten wykorzystuje pliki Cookie. Aby dowiedzieć się więcej o celu ich wykorzystania i zmianie ustawień Cookie w przeglądarce kliknij tutaj.
Koty, wiadomo... lubią chodzić drogami... mędrców. W tej książce spotkała się plejada, rodzina kotów, futerkowych i rozwichrzonych, tajemniczych i przymilnych. Dwa lata temu odszedł do Pana Wielki Pasterz Kotów; nie ma wątpliwości, że do owej grupy należy także autorka książki. W zamyśle pierwotnym miało powstać studium na temat wybranych aspektów życia i twórczości kompozytora, który po sielskim dzieciństwie we Lwowie, znalazłszy się w wagonie wypełnionym ekspatriantami, dotarł najpierw do Rzeszowa, a następnie Katowic. Śląsk śpiewa i komponuje, śpiewa niekoniecznie na ludowo, do kufla i krupnioka; śpiewa tak, że głos ten trafia dalej niż życzyłby sobie tego twórca. Dociera i rozsławia, także do serc, także do umysłów. W pokoleniu urodzonych po roku 1959 Wojciech Kilar był dla niektórych punktem orientacyjnym, a dla niektórych innych (w tym dla piszącego te słowa) darzącą ciepłym światłem latarnią. Z książką Gruszki-Zych wkraczamy w amfiladę codzienności kompozytora, przyglądamy się jej z perspektywy kota, którego ruchów i ścieżek nie krępował żaden regulamin. Obserwujemy Bohatera z dołu, z góry, pod skosem, z boku. Przede wszystkim z bliska, rozsądnie, rzetelnie, bez natrętnego wkraczania w chroniony rewir, bez rozdeptywania i rozdrapywania materii najbardziej intymnych. "Kto che malować świat w barwnej postaci, niechaj nie patrzy nigdy prosto w słońce..." - przestroga wyjęta z wiersza Miłosza, wiersza należącego do wojennego cyklu pt."Świat"(Poema naiwne) autora potraktowała z gorliwością należną mądrym i etycznym radom. Wypełniając je najstaranniej, wkleiła dyskretnie w partyturę fascynującej opowieści. Koty chodzą drogami mędrców, przede wszystkim torem pięciolinii. Polecam każdej i każdemu.