"Słowiańskie dzieje" to kompendium wiedzy o dawnych dziejach Słowiańszczyzny oraz ludów z nią spokrewnionych z nią ludów. Opowieść zaczyna się wiele tysięcy lat temu, gdy na obszarach azjatyckich wyodrębniły się pierwociny ludów indoeuropejskich. Ludność tę nazwano Ariami. Niektóre ludy indoaryjskie, np. Scytowie i Sarmaci, skierowały się później na zachód, dokonując podbojów na terenie Europy. Z nich wyłonili się Prasłowianie. Stało się to co najmniej 7, 5 tys. lat temu nad Dunajem, w dorzeczach Dniepru, Wisły, Odry i Łaby.
W efekcie rozwoju tych ludów w średniowieczu powstały słowiańskie narody i państwa, w tym naród i państwo polskie. Autor odtwarza ten proces, korzystając także z najnowszych osiagnięć genetyki. Ukazuje też władców, wydarzenia polityczne i wojny, organizację społeczną oraz bogaty świat wierzeń religijnych poszczególnych grup Słowian.
"Słowiańskie dzieje" to książka, która wprowadzając w skomplikowaną i fascynującą historię naszych przodków, wywołuje również refleksję nad naszym pochodzeniem.
Komentarze
~RUTER
2018-04-18 17:57
Dziękuję za tą książkę. Jest ona dla tych, którzy chcą wiedzieć to czego nie znajdziemy w podręcznikach o pochodzeniu i historii Słowian. Podobał mi się zwłaszcza pierwszy rozdział, który wyjaśnia przyczyny "aut of Africa" i dlaczego on nastąpił w konkretnym momencie ok. 70 tys. lat temu, a następnie jak powstawały, kiedy i gdzie poszczególne ludy, które znamy jako "staroeuropejskie", indoeuropejskie, indosłowiańskie, aryjskie, kim byli Wenetowie, Antowie. Cudowne i rzeczowe przedstawienie faktów w uporządkowany i czytelny sposób. Dobrze, że nie ma tu filozofowania i bredzenia niestworzonych historii. To nie jest ględzenie i opowiadanie bajek w wydaniu nawiedzonych "znawców" internetowych, czy różnej maści rodzimowierców, ale mamy tu takie kwestie, które zmieniają odczytywanie historii. Autor w sumie mógł napisać więcej, bo wygląda to jak zarys dziejów i kultury, no ale jest to pierwsza tego rodzaju książka, która pokazuje dzieje kształtowania się Słowiańszczyzny od tysięcy lat, a nie jak byliśmy nauczeni dopiero od 4 w.n.e. Jeszcze raz dziękuję za to książkę.
To prawda jednak oby nie było to byle co. Autor podjął się trudnego tematu. Zobaczymy jak mu to wyszło. Autorem jak sprawdziłam jest z wykształcenia historykiem ale amatorem jednak dzięki temu analiza może być w miarę obiektywna. Ja przeczytam.
Kiedy premiera książki Bogusław Dębek - Słowiańskie dzieje? Kiedy wychodzi Bogusław Dębek - Słowiańskie dzieje? Data wydania książki zaplanowana została na 18.04.2018.
Zobacz też:||
Ostatnio oglądane
§
UWAGA: Zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej informujemy, że serwis ten wykorzystuje pliki Cookie. Aby dowiedzieć się więcej o celu ich wykorzystania i zmianie ustawień Cookie w przeglądarce kliknij tutaj.
Dziękuję za tą książkę. Jest ona dla tych, którzy chcą wiedzieć to czego nie znajdziemy w podręcznikach o pochodzeniu i historii Słowian. Podobał mi się zwłaszcza pierwszy rozdział, który wyjaśnia przyczyny "aut of Africa" i dlaczego on nastąpił w konkretnym momencie ok. 70 tys. lat temu, a następnie jak powstawały, kiedy i gdzie poszczególne ludy, które znamy jako "staroeuropejskie", indoeuropejskie, indosłowiańskie, aryjskie, kim byli Wenetowie, Antowie. Cudowne i rzeczowe przedstawienie faktów w uporządkowany i czytelny sposób. Dobrze, że nie ma tu filozofowania i bredzenia niestworzonych historii. To nie jest ględzenie i opowiadanie bajek w wydaniu nawiedzonych "znawców" internetowych, czy różnej maści rodzimowierców, ale mamy tu takie kwestie, które zmieniają odczytywanie historii. Autor w sumie mógł napisać więcej, bo wygląda to jak zarys dziejów i kultury, no ale jest to pierwsza tego rodzaju książka, która pokazuje dzieje kształtowania się Słowiańszczyzny od tysięcy lat, a nie jak byliśmy nauczeni dopiero od 4 w.n.e. Jeszcze raz dziękuję za to książkę.
Dobrze, że ukazują się takie opracowania. Zapomnieliśmy o swoim pochodzeniu.
To prawda jednak oby nie było to byle co. Autor podjął się trudnego tematu. Zobaczymy jak mu to wyszło. Autorem jak sprawdziłam jest z wykształcenia historykiem ale amatorem jednak dzięki temu analiza może być w miarę obiektywna. Ja przeczytam.