Policjantka Anna Fekete, która jako dziecko wyemigrowała do Finlandii z dawnej Jugosławii, przesłuchuje swoją rodaczkę, opiekunkę do dzieci, podejrzaną o spowodowanie śmierci starszego mężczyzny. Tuż po tym gdy wychodzi na jaw, że dziewczyna wjechała autem w martwe ciało, pojawiają się kolejne zaginięcia i morderstwa, a krąg podejrzanych rozszerza się na środowiska nielegalnej imigracji i gangi narkotykowe. Anna musi rozpocząć współpracę z mrukliwym i aroganckim kolegą z pracy Esko Niemim, rozpracowującym gangi Czarnych Kobr i Aniołów Piekieł. W miarę postępów śledztwa prowadzącego przez meliny narkomanów, nocne kluby i mieszkania zwykłych obywateli, Anna nie tylko odkrywa mroczne tajemnice porządnych Finów i ciemne strony imigracji, ale też konfrontuje się z dylematami własnego życia uczuciowego.
Intrygująca, niezwykle aktualna powieść z silnym tłem społecznym, doskonała dla fanów zagadek kryminalnych i wielbicieli bezkompromisowych, autentycznych bohaterek, jak Lisbeth Salander z sagi Millenium albo Sarah Lund z serialu The Killing.
Komentarze
~Beata Igielska
2017-01-30 10:15
„Bezsilni” to powieść kryminalna fińskiej pisarki Kati Hiekkapelto, która zadebiutuje na polskim rynku księgarskim 1 marca. Na pewno ma szansę dołączyć do grona znanych skandynawskich autorów, którzy fascynują mrocznymi, mrożącymi krew w żyłach historiami, na długo zapadającymi w pamięć.
Początkowo czytelnikowi może się wydawać, że kryminalna intryga jest prosta i że wie wszystko lub prawie wszystko o sprawcy zbrodni. Nic bardziej mylnego! Autorka zgrabnie tka nić pełną tajemnic i pułapek, w którą wpada również główna bohaterka, policjantka Anna Fekete. Postać tę szybko zaczyna się darzyć sympatią, gdyż jest to kobieta zdecydowana, silna, inteligentna, a jednocześnie wrażliwa i empatyczna.
Poznajemy od podszewki jej stresującą pracę, ale i osobiste przeżycia, które są równie wciągające jak prowadzone śledztwo. Anna często wraca myślami do byłej Jugosławii, z której przed laty wyemigrowała z rodziną do Finlandii. W tych wspomnieniach ból miesza się z nostalgią i obrazkami zapamiętanymi z beztroskiego dzieciństwa.
Bardzo lubię takie połączenia powieści kryminalnej z elementami prozy obyczajowej, więc byłam lekturą usatysfakcjonowana.
W „Bezsilnych” dzieje się wiele. Akcja obfituje w liczne zwroty i fabularne niespodzianki. Mamy tu dziwny wypadek samochodowy, narkotykowych dilerów, walczące ze sobą gangi, zaginięcia, morderstwa i spory krąg podejrzanych. Napięcie podnoszą emigranci spod ciemnej gwiazdy. To środowisko autorka opisuje w sposób obiektywny, pokazując, że są w nim i przestępcy, i ludzie uczciwi – uchodźcy, którzy pragną ułożyć sobie na nowo życie w Europie.
To temat na czasie, budzący gorące emocje i kontrowersje. Kati Hiekkapelto nie pozostaje wobec niego obojętna. Nieraz wsadza kij w mrowisko, zmuszając czytelnika do refleksji nad kondycją współczesnej Europy i jej stanowiska wobec fali emigrantów z krajów muzułmańskich.
„Bezsilni” to również ważny głos w sprawie problemów, które w rozwiniętych krajach chce się zamiatać pod dywan. Pod tym względem przypomina słynną trylogię „Millenium” Stiega Larssona.
Autorka w bezkompromisowy sposób rozprawia się z rasizmem, którego uosobieniem jest jeden z policjantów. Nie pozostawia też suchej nitki na instytucjach społecznych, które są pełne uprzedzeń wobec ludzi z marginesu, zwłaszcza obcokrajowców, gdyż ich obecność zdaje się psuć sielankowy obraz nowoczesnego społeczeństwa fińskiego. W kraju dobrobytu i wciąż rosnącej stopy życiowej nie ma miejsca dla wyrzutków, narkomanów i wykolejeńców. Nie da się jednak ukryć, że oni istnieją.
Całość napisana jest lekko, ale błyskotliwie, z literackim zacięciem. Od lektury trudno się oderwać, więc radzę zarezerwować sobie na nią czas. I przygotować zapas gorącej herbaty oraz ciepły koc, gdyż opisy zimy, mrozu i śniegu są tak plastyczne i sugestywne, że szybko zaczyna się odczuwać bijący ze stron powieści chłód.
BEATA IGIELSKA
Kiedy premiera książki Kati Hiekkapelto - Bezsilni? Kiedy wychodzi Kati Hiekkapelto - Bezsilni? Data wydania książki zaplanowana została na 01.03.2017.
Zobacz też:||
Ostatnio oglądane
§
UWAGA: Zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej informujemy, że serwis ten wykorzystuje pliki Cookie. Aby dowiedzieć się więcej o celu ich wykorzystania i zmianie ustawień Cookie w przeglądarce kliknij tutaj.
„Bezsilni” to powieść kryminalna fińskiej pisarki Kati Hiekkapelto, która zadebiutuje na polskim rynku księgarskim 1 marca. Na pewno ma szansę dołączyć do grona znanych skandynawskich autorów, którzy fascynują mrocznymi, mrożącymi krew w żyłach historiami, na długo zapadającymi w pamięć. Początkowo czytelnikowi może się wydawać, że kryminalna intryga jest prosta i że wie wszystko lub prawie wszystko o sprawcy zbrodni. Nic bardziej mylnego! Autorka zgrabnie tka nić pełną tajemnic i pułapek, w którą wpada również główna bohaterka, policjantka Anna Fekete. Postać tę szybko zaczyna się darzyć sympatią, gdyż jest to kobieta zdecydowana, silna, inteligentna, a jednocześnie wrażliwa i empatyczna. Poznajemy od podszewki jej stresującą pracę, ale i osobiste przeżycia, które są równie wciągające jak prowadzone śledztwo. Anna często wraca myślami do byłej Jugosławii, z której przed laty wyemigrowała z rodziną do Finlandii. W tych wspomnieniach ból miesza się z nostalgią i obrazkami zapamiętanymi z beztroskiego dzieciństwa. Bardzo lubię takie połączenia powieści kryminalnej z elementami prozy obyczajowej, więc byłam lekturą usatysfakcjonowana. W „Bezsilnych” dzieje się wiele. Akcja obfituje w liczne zwroty i fabularne niespodzianki. Mamy tu dziwny wypadek samochodowy, narkotykowych dilerów, walczące ze sobą gangi, zaginięcia, morderstwa i spory krąg podejrzanych. Napięcie podnoszą emigranci spod ciemnej gwiazdy. To środowisko autorka opisuje w sposób obiektywny, pokazując, że są w nim i przestępcy, i ludzie uczciwi – uchodźcy, którzy pragną ułożyć sobie na nowo życie w Europie. To temat na czasie, budzący gorące emocje i kontrowersje. Kati Hiekkapelto nie pozostaje wobec niego obojętna. Nieraz wsadza kij w mrowisko, zmuszając czytelnika do refleksji nad kondycją współczesnej Europy i jej stanowiska wobec fali emigrantów z krajów muzułmańskich. „Bezsilni” to również ważny głos w sprawie problemów, które w rozwiniętych krajach chce się zamiatać pod dywan. Pod tym względem przypomina słynną trylogię „Millenium” Stiega Larssona. Autorka w bezkompromisowy sposób rozprawia się z rasizmem, którego uosobieniem jest jeden z policjantów. Nie pozostawia też suchej nitki na instytucjach społecznych, które są pełne uprzedzeń wobec ludzi z marginesu, zwłaszcza obcokrajowców, gdyż ich obecność zdaje się psuć sielankowy obraz nowoczesnego społeczeństwa fińskiego. W kraju dobrobytu i wciąż rosnącej stopy życiowej nie ma miejsca dla wyrzutków, narkomanów i wykolejeńców. Nie da się jednak ukryć, że oni istnieją. Całość napisana jest lekko, ale błyskotliwie, z literackim zacięciem. Od lektury trudno się oderwać, więc radzę zarezerwować sobie na nią czas. I przygotować zapas gorącej herbaty oraz ciepły koc, gdyż opisy zimy, mrozu i śniegu są tak plastyczne i sugestywne, że szybko zaczyna się odczuwać bijący ze stron powieści chłód. BEATA IGIELSKA