Siła kobiet. Trzy poruszające współczesne historie, splatające się w walce bohaterek z przeciwnościami losu. Smita mieszka w Indiach. Należy do Dalitów – kasty ludzi nietykalnych, na najniższym miejscu w hierarchii społecznej. Zajmuje się czyszczeniem latryn. W szkole jej córka jest bita i poniżana. Smita chce odmienić jej los. Ucieka z córką do oddalonej o tysiąc kilometrów miejscowości. W drodze zatrzymuje się w świątyni Tirupati. Prosi Wisznu o łaski i w darze obcina włosy. To największa ofiara, pozbycie się własnego ego, ukorzenie przed bóstwem. Sara jest prawniczką w znanej kancelarii w Montrealu. Wiecznie zajęta, ciągle w pracy, całkowicie skupiona na karierze. Pewnego dnia słyszy przerażającą diagnozę: nowotwór. W trakcie radioterapii traci włosy. Traci też posadę, gdyż szefowie uznają, że choroba nie da się pogodzić z pracą na pełnych obrotach. Guilia ma dwadzieścia lat, jej rodzina prowadzi zakład produkujący peruki z naturalnych włosów. Gdy ojciec dziewczyny ulega śmiertelnemu wypadkowi, Sycylijka musi przejąć rodzinny interes. Firma stoi na skraju bankructwa. Matka zmusza Gulię do małżeństwa z synem lokalnego bogacza, w zamian za wykup hipoteki. Jednak dziewczyna ulokowała swoje uczucia w kimś innym. Ukochany podpowiada rozwiązanie – import włosów z Indii. Losy tych trzech kobiet, które dzielą kontynenty, kultury i osobiste doświadczenia, splotą się pewnego dnia w przedziwny sposób. Niczym warkocz...
"Fenomen wydawniczy – ta książka wywołała wielkie poruszenie, jeszcze zanim się ukazała. Była sensacją targów książki w Londynie – 16 krajów zakupiło prawa do tłumaczenia. Jest znakomitym materiałem na film. To niezaprzeczalnie udany debiut".
RTL
Komentarze
BeataIgielska
2017-11-08 18:54
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 9 listopada 2017 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego
„Warkocz” to powieść piękna, wzruszająca, napisana z powściągliwością, dbałością o formę i język. Czyta się ją jednym tchem i ze ściśniętym sercem, niecierpliwie wyczekując końca, który jest jednym z największych atutów książki.
Aż trudno uwierzyć, że „Warkocz” to debiut. Laetitia Colombani dała się już poznać jako scenarzystka i reżyserka, ale napisanie powieści to zupełnie inne doświadczenie. Jak się okazało, bardzo udane.
Bohaterkami tej współcześnie rozgrywającej się opowieści są trzy kobiety: Smita, Gulia i Sara. Mieszkają na różnych kontynentach, wykonują różne prace i żyją w odmiennych środowiskach oraz kulturach.
Szczególne wrażenie robią rozdziały opisujące codzienność Smity, młodej Hinduski, która marzy o lepszym świecie dla swojej jedynej córki. W kraju, w którym kobieta znaczy mniej od krowy i jest traktowana gorzej niż rzecz, takie pragnienia mogą wydawać się niedorzeczne i niebezpieczne. A jednak nietykalna Smita nie poddaje się.
Wytrwałością i determinacją wykazują się także dwie pozostałe bohaterki, Włoszka Gulia i Kanadyjka Sara.
Wszystkie trzy kobiety muszą stawić czoło przeciwnościom losu i zmierzyć się z wielkimi problemami, które zdają się je przerastać. Zdane tylko na siebie, nie poddają się, chociaż mają chwile zwątpienia i załamania.
Od początku czytelnik zastanawia się, co – oprócz nieustępliwości – łączy te bohaterki. Ta intrygująca zagadka wyjaśniać zaczyna się dopiero pod koniec lektury, lecz warto uzbroić się w cierpliwość, gdyż finał zaskakuje, urzeka i porusza do głębi.
Dawno nie czytałam tak pomysłowego zakończenia.
„Warkocz” to przemyślany i dopracowany pod każdym względem portret trzech kobiet, które pozornie wydają się jednymi z wielu. W rzeczywistości okazują się jednak heroinami budzącymi podziw i szacunek. Ich decyzje skłaniają do refleksji i poruszają do głębi.
Nie jest to niepoprawnie optymistyczna opowieść. Przy lekturze często towarzyszyły mi niewesołe rozważania na temat sytuacji kobiet we współczesnym świecie, zarówno tym odległym nam kulturowo, jak i zbudowanym na filarach cywilizacji europejskiej.
Laetitia Colombani pisze o swoich bohaterkach w sposób wyważony, bez rozdzierania szat i zbędnych opisów. Robi to z klasą i powściągliwością. Nie ma tu rozbudowanych opisów przeżyć wewnętrznych, rozwlekłych dialogów i banalnych zdań.
Właśnie taki wstrzemięźliwy styl robi ogromne wrażenie. W połączeniu z podjętą tematyką sprawia, że obok powieści nie można przejść obojętnie i pamięta się o niej długo po odłożeniu na półkę.
„Warkocz” można odczytać nie tylko jaki wielki hymn na temat kobiecej siły, niezależności i pragnienia wolności.
To również książka z ponadczasowym podtekstem wyznaniowym i historiozoficznym, którego głęboki, pełen humanizmu sens odkrywamy na ostatnich stronach.
Polecam z czystym sumieniem – to jedna z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających powieści, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać.
BEATA IGIELSKA
Kiedy premiera książki Laetitia Colombani - Warkocz? Kiedy wychodzi Laetitia Colombani - Warkocz? Data wydania książki zaplanowana została na 08.11.2017.
Zobacz też:||
Ostatnio oglądane
§
UWAGA: Zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej informujemy, że serwis ten wykorzystuje pliki Cookie. Aby dowiedzieć się więcej o celu ich wykorzystania i zmianie ustawień Cookie w przeglądarce kliknij tutaj.
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 9 listopada 2017 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego „Warkocz” to powieść piękna, wzruszająca, napisana z powściągliwością, dbałością o formę i język. Czyta się ją jednym tchem i ze ściśniętym sercem, niecierpliwie wyczekując końca, który jest jednym z największych atutów książki. Aż trudno uwierzyć, że „Warkocz” to debiut. Laetitia Colombani dała się już poznać jako scenarzystka i reżyserka, ale napisanie powieści to zupełnie inne doświadczenie. Jak się okazało, bardzo udane. Bohaterkami tej współcześnie rozgrywającej się opowieści są trzy kobiety: Smita, Gulia i Sara. Mieszkają na różnych kontynentach, wykonują różne prace i żyją w odmiennych środowiskach oraz kulturach. Szczególne wrażenie robią rozdziały opisujące codzienność Smity, młodej Hinduski, która marzy o lepszym świecie dla swojej jedynej córki. W kraju, w którym kobieta znaczy mniej od krowy i jest traktowana gorzej niż rzecz, takie pragnienia mogą wydawać się niedorzeczne i niebezpieczne. A jednak nietykalna Smita nie poddaje się. Wytrwałością i determinacją wykazują się także dwie pozostałe bohaterki, Włoszka Gulia i Kanadyjka Sara. Wszystkie trzy kobiety muszą stawić czoło przeciwnościom losu i zmierzyć się z wielkimi problemami, które zdają się je przerastać. Zdane tylko na siebie, nie poddają się, chociaż mają chwile zwątpienia i załamania. Od początku czytelnik zastanawia się, co – oprócz nieustępliwości – łączy te bohaterki. Ta intrygująca zagadka wyjaśniać zaczyna się dopiero pod koniec lektury, lecz warto uzbroić się w cierpliwość, gdyż finał zaskakuje, urzeka i porusza do głębi. Dawno nie czytałam tak pomysłowego zakończenia. „Warkocz” to przemyślany i dopracowany pod każdym względem portret trzech kobiet, które pozornie wydają się jednymi z wielu. W rzeczywistości okazują się jednak heroinami budzącymi podziw i szacunek. Ich decyzje skłaniają do refleksji i poruszają do głębi. Nie jest to niepoprawnie optymistyczna opowieść. Przy lekturze często towarzyszyły mi niewesołe rozważania na temat sytuacji kobiet we współczesnym świecie, zarówno tym odległym nam kulturowo, jak i zbudowanym na filarach cywilizacji europejskiej. Laetitia Colombani pisze o swoich bohaterkach w sposób wyważony, bez rozdzierania szat i zbędnych opisów. Robi to z klasą i powściągliwością. Nie ma tu rozbudowanych opisów przeżyć wewnętrznych, rozwlekłych dialogów i banalnych zdań. Właśnie taki wstrzemięźliwy styl robi ogromne wrażenie. W połączeniu z podjętą tematyką sprawia, że obok powieści nie można przejść obojętnie i pamięta się o niej długo po odłożeniu na półkę. „Warkocz” można odczytać nie tylko jaki wielki hymn na temat kobiecej siły, niezależności i pragnienia wolności. To również książka z ponadczasowym podtekstem wyznaniowym i historiozoficznym, którego głęboki, pełen humanizmu sens odkrywamy na ostatnich stronach. Polecam z czystym sumieniem – to jedna z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających powieści, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać. BEATA IGIELSKA