Wybitna turecka powieść postmodernistyczna według Encyklopedii Britannica. Popis prozatorski pisarza cenzurowanego przez władze Turcji.
1453 rok, Mehmed II zdobywa Konstantynopol, kończąc trwającą dziesiątki lat walkę o stolicę Bizancjum. Mityczne miasto łączące Azję i Europę, Wschód i Zachód padło u jego stóp.
Współczesny pisarz, który zaszył się w starej osmańskiej rezydencji naprzeciw twierdzy wzniesionej nad Bosforem przez sułtana zdobywcę, mobilizuje cały swój talent prozatorski, by na stronach swojej powieści ożywić barwną postać władcy czującego w sercu boskie natchnienie, aczkolwiek niezbyt świętego oraz czas, w jakim żył i wychwycić każdy z przejawów wpływu upadku Konstantynopola na naszą współczesność. Jednakże tu w życie kronikarza Mehmeda II Zdobywcy wkracza pewna młoda kobieta i ten romansowy wątek zakłóca jego pracę.
Rozlewna, odmalowana z wielką dbałością o szczegół, epicka i liryczna zarazem, historyczna i współczesna powieść Nedima Gürsela jest najpiękniejszym oknem na Turcję dawną i dzisiejszą, a przede wszystkim na Stambuł, miasto o wielkiej historii i niezwykłej urodzie.
Komentarze
BeataIgielska
2017-04-26 12:49
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 27 kwietnia nakładem Wydawnictwa Literackiego
„Mehmed Zdobywca” nie jest typową powieścią historyczną. Autor połączył w niej w postmodernistyczny sposób opowieść o piętnastowiecznym władcy, autotematyzm i historiozoficzne refleksje.
Od początku akcja płynie dwutorowo. Na przemian poznajemy świat współczesny i imperium sułtana, który w roku 1453 zdobył Konstantynopol i uczynił go swoją stolicą.
Narrator-pisarz zwierza się czytelnikowi z problemów twórczych, cały czas wyjaśniając, jak i dlaczego tworzy książkę o słynnym władcy i o początkach Stambułu. Jednocześnie czasem odbiega od tematu, pisząc o swojej żonie, kochance, o własnych pragnieniach i marzeniach.
Najciekawsze wydają się jednak rozdziały dotyczące przeszłości. Akcja nie płynie w nich linearnie, bardziej przypominają one orientalne opowieści, które skupiają się na różnych epizodach z życia Mehmeda Zdobywcy i na postaciach z jego otoczenia.
Poznajemy zatem przygotowania do zdobycia twierdzy konstantynopolskiej i do innych podbojów. Śledzimy też codzienność władcy, który dzięki swoim nauczycielom pokochał naukę i stał się jej orędownikiem, cenił życie w zgodzie z religią i z naturą, hodował samodzielnie różne rośliny, do których nikomu nie pozwalał się zbliżać.
To jedna twarz sułtana. Ta druga jest mniej przyjazna, gdyż w walce o tron Mehmed wykazał się okrucieństwem i bezwzględnością. Podobnie postępował z wrogami i politycznymi przeciwnikami, każąc ich torturować przed śmiercią w wyjątkowo perfidny sposób.
Tytułowego bohatera poznajemy również oczyma innych postaci. Najczęściej to jego zaufani dworzanie i poddani. Są wśród nich także jeńcy wojenni oraz zdrajcy lub ci, którzy zostali za nich uznani.
Przy okazji możemy śledzić dworskie intrygi, walkę o pozycję u boku sułtana i codzienne życie w pałacu oraz na polu bitwy.
Wszystkie te elementy układają się w niezwykle barwną, nastrojową opowieść, w której historia przeplata się z legendami i domysłami.
Autor bardzo plastycznie opisuje miejsca, ludzi, ich obyczaje i religijne nakazy. Dużo tu barw i zapachów, które oddziałują na wyobraźnię odbiorcy.
Dodatkowym plusem jest kunsztowny język, którym naprawdę można się delektować.
„Mehmed Zdobywca” to nie tylko portret władcy. To również ponadczasowa powieść o mechanizmach i żądzy władzy, o ścierających się od wielu wieków dwóch światach – Wschodzie i Zachodzie, o europejskości i orientalizmie, o tym, co swojskie i egzotyczne.
Nie jest to książka łatwa w odbiorze, wymaga od czytelnika skupienia, ale odwdzięcza się niesamowitymi, niezapomnianymi wrażeniami, więc warto po nią sięgnąć.
BEATA IGIELSKA
Kiedy premiera książki Nedim Gürsel - Mehmed Zdobywca? Kiedy wychodzi Nedim Gürsel - Mehmed Zdobywca? Data wydania książki zaplanowana została na 26.04.2017.
Zobacz też:||
Ostatnio oglądane
§
UWAGA: Zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej informujemy, że serwis ten wykorzystuje pliki Cookie. Aby dowiedzieć się więcej o celu ich wykorzystania i zmianie ustawień Cookie w przeglądarce kliknij tutaj.
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 27 kwietnia nakładem Wydawnictwa Literackiego „Mehmed Zdobywca” nie jest typową powieścią historyczną. Autor połączył w niej w postmodernistyczny sposób opowieść o piętnastowiecznym władcy, autotematyzm i historiozoficzne refleksje. Od początku akcja płynie dwutorowo. Na przemian poznajemy świat współczesny i imperium sułtana, który w roku 1453 zdobył Konstantynopol i uczynił go swoją stolicą. Narrator-pisarz zwierza się czytelnikowi z problemów twórczych, cały czas wyjaśniając, jak i dlaczego tworzy książkę o słynnym władcy i o początkach Stambułu. Jednocześnie czasem odbiega od tematu, pisząc o swojej żonie, kochance, o własnych pragnieniach i marzeniach. Najciekawsze wydają się jednak rozdziały dotyczące przeszłości. Akcja nie płynie w nich linearnie, bardziej przypominają one orientalne opowieści, które skupiają się na różnych epizodach z życia Mehmeda Zdobywcy i na postaciach z jego otoczenia. Poznajemy zatem przygotowania do zdobycia twierdzy konstantynopolskiej i do innych podbojów. Śledzimy też codzienność władcy, który dzięki swoim nauczycielom pokochał naukę i stał się jej orędownikiem, cenił życie w zgodzie z religią i z naturą, hodował samodzielnie różne rośliny, do których nikomu nie pozwalał się zbliżać. To jedna twarz sułtana. Ta druga jest mniej przyjazna, gdyż w walce o tron Mehmed wykazał się okrucieństwem i bezwzględnością. Podobnie postępował z wrogami i politycznymi przeciwnikami, każąc ich torturować przed śmiercią w wyjątkowo perfidny sposób. Tytułowego bohatera poznajemy również oczyma innych postaci. Najczęściej to jego zaufani dworzanie i poddani. Są wśród nich także jeńcy wojenni oraz zdrajcy lub ci, którzy zostali za nich uznani. Przy okazji możemy śledzić dworskie intrygi, walkę o pozycję u boku sułtana i codzienne życie w pałacu oraz na polu bitwy. Wszystkie te elementy układają się w niezwykle barwną, nastrojową opowieść, w której historia przeplata się z legendami i domysłami. Autor bardzo plastycznie opisuje miejsca, ludzi, ich obyczaje i religijne nakazy. Dużo tu barw i zapachów, które oddziałują na wyobraźnię odbiorcy. Dodatkowym plusem jest kunsztowny język, którym naprawdę można się delektować. „Mehmed Zdobywca” to nie tylko portret władcy. To również ponadczasowa powieść o mechanizmach i żądzy władzy, o ścierających się od wielu wieków dwóch światach – Wschodzie i Zachodzie, o europejskości i orientalizmie, o tym, co swojskie i egzotyczne. Nie jest to książka łatwa w odbiorze, wymaga od czytelnika skupienia, ale odwdzięcza się niesamowitymi, niezapomnianymi wrażeniami, więc warto po nią sięgnąć. BEATA IGIELSKA